blogspot visit counter

środa, 19 października 2011

A Whisper in the Noise, Crippled Black Phoenix i znowu Hateful Abandon :)

A Whisper In The Noise - Armament

Jedna z piosenek, które mi się nigdy nie nudzą. PRzede wszystkim zdecydowanie lubię ją za całokształt.  W co lubię się szczególnie wsłuchiwać? W wyrażnie wystukiwany pałeczkami rytm, barwy gitary w różnych fragmentach, to, w jakim stopniu i czy dominują w brzmieniu, kontrasty pomiędzy fragmetami mocniejszymi i tymi, w których "główne skrzypce" gra pianino...  

Crippled Black Phoenix - 444


Ciekawa melodia, zarówno zagrana przez gitary, jak i zaśpiewana przez wokal. I wchodzące momentami skrzypce (? - pewna nie jestem, bo brzmią nieco bardziej miękko niż zwykle, z podobnymi barwami jednak kiedyś się spotkałam - przynajmniej tak sprawa wygląda na moich słuchawkach). Całkiem dynamicznie, ale bez szaleńczego tempa. Ze zmieniającym się napięciem. Nie powiem, przyjemnie było tę piosenkę "odkopać" w pamięci i znowu przesłuchać. :-)

Hateful Abandon - Poundland


Tak, wiem, że Hateful Abandon już było, ale po prostu muszę dzisiaj wrzucić ten utwór - już od dłuższego czasu naprawdę mi się podoba. Punkt pierwszy: początkowo niiiski wokal o mocnej barwie, który potem przechodzi w krzyk, okraszony przyjemnym chórkiem w niektórych momentach. Dwa: to, czego brzmienie zawsze się dla mnie liczy - a więc gitarzyska - riffy i w wyższych, i w niższych rejestrach. Trzy: cały czas, ten sam, nieco "marszowy" rytm. Przynajmniej u mnie budzi takie skojarzenie.
Dość ciężki utwór, ale jak dla mnie - raczej brzmieniowo, bo zdecydowanie nie w odbiorze. Akurat mi od razu wpadł w ucho. :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz