blogspot visit counter

piątek, 23 września 2011

Isis + Aerogamme, Battle of Mice

Isis + Aerogamme - Low Tide


Bardzo miły dla ucha, lekki, relaksujący wstęp - przyjemna, ciekawa melodia, wyższe dźwięki w tle, które tak jakoś kojarzą mi się z migocącymi gwiazdkami na niebie. ;)
Na wokal trzeba nieco poczekać. Nieco wątły, dość delikatny, w połączeniu z podkładem i rytmem tworzy bardzo przyjemną całość. Słuchawki, zamknięte oczy, ah!
Jak na mój gust, Low Tide to kapitalne dzieło dwóch zespołów, które niestety już nie istnieją. Nad czym wielu ubolewa. 


Battle of Mice - Bones in the Water

Utwór zaczyna się słowami wypowiadanymi przez Julie Christmas i bardzo minimalistycznym podkładem praktycznie "wybrzdąkanym" na gitarze. Już tutaj głos wokalistki ma ciekawą barwę - z jednej strony jest w nim coś dziewczęcego, z drugiej jest nieco jadowity i okraszony nutką demoniczności - jak to u Julie. ;)
Wstęp w całkiem przyjemny sposób wprowadza do tego, co mi w "Bones in the Water" najbardziej smakuje: przyjemnie kontrastowego do "aperitifu", kapitalnego, naładowanego mocą połączenia gitar oraz krzyku pani Christmas. ciężko, klimatycznie i z jedną z moich ulubionych wokalistek. Wciąga. :)


Na dzisiaj tylko te dwie sztuki. Biję się w pierś, żem tym razem niekonsekwentna, mea culpa, obiecuję poprawę. ;)

1 komentarz:

  1. isis :)
    fanatycznie, że gdzieś, ktoś jeszcze słucha ich grzmocenia.
    a co z mocniejszymi kawałkami?

    pozdrawiam,
    r.

    OdpowiedzUsuń