Dzisiaj ciężko i transogennie. Pisząc "ciężko", bynajmniej nie mam na
myśli tego, że zakróluje jedynie brzmienie gitar - chodzi o specyfikę utworów.
Sugeruję zamknąć oczy i dać się ponieść dźwiękom. Najlepiej na słuchawkach. :-)
Bong Ra - Dub Murderer
![]() |
| Bong Ra |
Kompletny odjazd. Głębokie basy pomieszane z wokalem doskonale
pasującym raczej do utworu reagge, jednak połączenie to wychodzi
zdecydowanie ciekawe. Niby na początku tempo jest dość powolne, ale
podkład buduje pewne narastające napięcie.
Pierwsza część utworu może nie przypaść do gustu niecierpliwym, dla
niektórych może się przedłużać. Jak dla mnie bardzo fajnie wprowadza w
drum n' bassową napierdalankę w drugiej części, tym ciekawszą, że
przyprawioną "starym" podkładem w tle, który doskonale "pogłębia"
brzmienie.
! Utwór powinien być obowiązkowo słuchany na słuchawkach. Na moich
skromnych Creative'ach Aurvana Live brzmi przepysznie! :-) Smacznego.:)
Ufomammut - Stigma
![]() |
| Ufomammut |
Mroczne, niskie tony, do tego pojawiające się w pewnym momencie
metaliczne brzmienie talerzy, wchodzący głos, wszystko bez zbędnego
pośpiechu, chwila przerwy i... to jest to! Cięższe gitary i głos Urlo
dają nieziemskiego czadu! Bez masakrycznego tempa - siła tkwi w
klimacie! :)
A na koniec smakowite, nieco lżejsze w odbiorze i jakże wciągające:
![]() |
| Jesu |
Kapitalne riffy, przemiły rytm, smakowite basy. No i spokojny,
wspaniale współgrający z całością wokal Justina Broadricka.
Releksuje i zniewala. :)
Ja po tej serii jestem na odlocie! :-)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz